Koronawirus a siła wyższa Koronawirus a siła wyższa

Pojęcie siły wyższej

Pojęcie siły wyższej, mimo że pojawia się w wielu przepisach polskich aktów prawnych, nie doczekało się swojej definicji legalnej. Poglądy wyrażone w doktrynie i orzecznictwie pozwalają jednak na wyliczenie jej cech charakterystycznych, jako zdarzenia o charakterze zewnętrznym, niemożliwym lub prawie niemożliwym do przewidzenia, którego skutkom nie można zapobiec. Zewnętrzność zdarzenia oznacza, że ma ono swoje źródło poza sferą działania stron umowy czy też osoby odpowiedzialnej za szkodę, zaś niemożliwość przewidzenia – nadzwyczajność, istotne odstępstwo od warunków obrotu gospodarczego powszechnie uznawanych za normalne. Natomiast niemożność zapobieżenia skutkom zdarzenia, oznacza niezdolność odparcia przez strony nadchodzącego niebezpieczeństwa przy użyciu dostępnych środków. Z orzecznictwa wynika, że wyliczone przesłanki powinny występować łącznie[1].

W świetle powyższego, co do zasady, zjawisko jakim jest wirus SARS-CoV-2 – zwłaszcza od dnia 11 marca 2020 r., w którym Światowa Organizacja Zdrowia, sformułowała ocenę, że choroba COVID-19 może być scharakteryzowana jako pandemia – spełnia ww. kryteria uznania za siłę wyższą. Warto przy tym dodać, że także sam ustawodawca w uzasadnieniu rządowego projektu ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, uznaje epidemię wirusa SARS-CoV-2 za siłę wyższą.

Klauzula siły wyższej w umowie

Zgodnie z wynikającą z art. 3531 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2019 r., poz. 1145 ze zm., dalej „Kodeks cywilny”) zasadą swobody umów i jej ograniczeniom, w każdej umowie możliwe jest umieszczenie klauzuli siły wyższej. Niekiedy zagadnienie siły wyższej jest uregulowane w umowie w sposób istotnie odbiegający od rozumienia tego pojęcia przyjętego powszechnie w doktrynie i orzecznictwie, np. poprzez rozszerzenie jej zakresu o okoliczności, które na podstawie kryteriów wypracowanych przez doktrynę i orzecznictwo nie kwalifikowałyby się do uznania ich za działanie siły wyższej lub też przeciwnie - wyłączenie z zakresu siły wyższej pewnych zdarzeń. Tego rodzaju klauzula zwykle składa się z części zawierającej wyliczenie okoliczności, które strony uznają za siłę wyższą oraz części stanowiącej o wyłączeniu odpowiedzialności stron za skutki działania siły wyższej. Niekiedy umowy regulują zagadnienie siły wyższej w sposób bardziej szczegółowy np. poprzez dodanie postanowień dotyczących obowiązków informacyjnych, uprawnienia strony do występowania o zmianę terminu wykonania umowy lub wysokości wynagrodzenia czy też uprawniających do wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy. Ustalenie czy koronawirus to siła wyższa na gruncie umowy wiążącej strony, nie sprawia trudności, gdy wspomniane wyliczenie okoliczności uznanych przez strony za siłę wyższą, zawiera „epidemię” lub „pandemię”. Należy mieć również na względzie, że umowa może w taki sposób ukształtować stosunek prawny wiążący strony, że powołanie się przez jedną z nich na wyłączenie odpowiedzialności z tytułu działania siły wyższej będzie niemożliwe. A to z tego względu, że w myśl art. 473 § 1 Kodeksu cywilnego dłużnik może przez umowę przyjąć odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu okoliczności, za które na mocy ustawy odpowiedzialności nie ponosi. W przypadku gdy, zagadnienie siły wyższej nie zostało w umowie uregulowane, aktualne pozostają sformułowane przez doktrynę i orzecznictwo kryteria uznania danego zjawiska za siłę wyższą, o których była mowa wcześniej.

Siła wyższa nieuregulowana w umowie

Kodeks cywilny co do zasady wprowadza odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania na zasadzie zawinienia. Zgodnie z art. 471 Kodeksu cywilnego, dłużnik jest bowiem obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że są one następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Natomiast w myśl art. 472 Kodeksu cywilnego, jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Mierniki staranności określa z kolei art. 355 Kodeksu cywilnego. W zakresie prowadzonej przez dłużnika działalności gospodarczej, należytą staranność określa się przy uwzględnieniu jej zawodowego charakteru (art. 355 § 2 Kodeksu cywilnego). Należy również dodać, że strona zamierzająca wyłączyć swoją odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, z uwagi na wystąpienie siły wyższej, musi udowodnić jej rzeczywisty wpływ na niemożność realizacji własnego zobowiązania. Wykluczone jest zatem niejako automatyczne zwolnienie dłużnika z odpowiedzialności tylko w oparciu o ogólnikowe powołanie się przez niego na trudności w zrealizowaniu umowy, z uwagi na pandemię koronawirusa. Tym samym, wystąpienie okoliczności dającej się kwalifikować jako siła wyższa (np. pandemii koronawirusa) nie musi od razu oznaczać zwolnienia z odpowiedzialności kontraktowej, opartej za zasadzie winy. Nieodzowne jest bowiem ustalenie czy strona dołożyła należytej staranności przy wykonywaniu umowy i czy w rzeczywistości to siła wyższa jako wyłączna podstawa spowodowała niewywiązanie lub też niewłaściwe wywiązanie się z zobowiązania.

W kontekście uwag sformułowanych w poprzednim akapicie należy uznać, że w czasach obecnej pandemii, nie każde niewykonanie umowy będzie niewykonaniem niezawinionym bądź niemożliwym. Gdyby jednak zobowiązanie z powodu pandemii koronawirusa stało się niemożliwe do wykonania, należy zwrócić uwagę na postanowienia art. 475 § 1 i 495 § 1 Kodeksu cywilnego, traktujące o niemożliwości świadczenia. W myśl pierwszego z wymienionych przepisów, jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa. Natomiast zgodnie z art. 495 § 1 Kodeksu cywilnego, jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Jeżeli zatem po zawarciu umowy stanie się ona niemożliwa do wykonania, choćby z racji pandemii koronawirusa, to wygasa ona z mocy samego prawa. Nie jest wobec tego potrzebne żadne dodatkowe oświadczenie woli stron, niemniej jednak w przypadku zobowiązań wzajemnych (art. 495 § 1 Kodeksu cywilnego) należy pamiętać o obowiązku zwrotu otrzymanego świadczenia np. wynagrodzenia za niewykonaną część świadczenia.

Także w przypadku podmiotów odpowiadających za wyrządzenie szkody na zasadzie ryzyka (np. art. 433, 435 i 436 Kodeksu cywilnego) istnieje możliwość uwolnienia się od odpowiedzialności, poprzez wykazanie, że szkoda ta powstała na skutek siły wyższej jaką jest pandemia koronawirusa. W praktyce jednak trudno sobie wyobrazić sytuację, w której wystąpienie siły wyższej w postaci pandemii koronawirusa będzie miało rzeczywisty wpływ np. na powstanie szkody wyrządzonej wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia czy też szkody wyrządzonej przez samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody.

Zmiana umowy

Nie ulega wątpliwości, że wówczas gdy okoliczności, charakter umowy oraz relacji między stronami na to pozwala, mogą one dobrowolnie uregulować wzajemne zobowiązania, uwzględniając skutki wywołane przez pandemię koronawirusa czy to poprzez zrzeczenie się roszczeń, zmianę warunków umowy lub jej rozwiązanie. Inne możliwe rozwiązania to „odnowienie” zobowiązania w oparciu o art. 506 Kodeksu cywilnego tj. spełnienie innego świadczenia w celu umorzenia świadczenia pierwotnego, odroczenie jego wykonania np. odroczenie terminu płatności (art. 501 Kodeksu cywilnego) czy nawet zwolnienie z długu przez wierzyciela na prośbę dłużnika np. w przypadku należności czynszowych (art. 508 Kodeksu cywilnego).

Kodeks cywilny w art. 3571 § 1 przewiduje również sądowy mechanizm modyfikacji umów, który może prowadzić do zmiany sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia lub nawet rozwiązania umowy. Warunkiem jego zastosowania jest ziszczenie się czterech przesłanek tj.: źródłem powstania zobowiązania jest umowa, zmiana stosunku pomiędzy stronami kontraktu ma nadzwyczajny charakter, zmiana ta niesie za sobą nadmierną trudność w spełnieniu świadczenia lub groźbę rażącej straty jednej ze stron czego strony zawierając umowę nie przewidziały, między dwiema ostatnimi przesłankami zachodzi związek przyczynowy[2]. Warto w tym miejscu wskazać, że Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 7 grudnia 2018 r. wprost wskazał epidemię jako przykład zdarzenia powodującego nadzwyczajną zmianę stosunków[3]. W przypadku instytucji nadzwyczajnej zmiany stosunków, o której mowa w art. 3571 § 1 Kodeksu cywilnego, należy mieć jednak na względzie, że strona powołująca się na nieprzewidziane trudności w spełnieniu świadczenia musi wykazać, że wywołuje je siła wyższa w postaci pandemii koronawirusa i w jakim zakresie wpływa ona na sytuację obu lub jednej ze stron umowy, utrudniając ją tak dalece, że spełnienie przewidzianego w umowie świadczenia wiąże się z nadmiernymi trudnościami lub grozi rażącą stratą. Kluczowy jest także moment zawarcia umowy, która ma zostać poddana sądowemu mechanizmowi nadzwyczajnej zmiany stosunków z art. 3571 § 1 Kodeksu cywilnego, gdyż istotne jest aby strony przy jej zawieraniu nie przewidywały nadzwyczajnych zmian wywołujących określone skutki. Jeżeli zatem strony zawarły umowę na przełomie stycznia i lutego 2020 r., można argumentować, że powinny spodziewać się zmiany sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, chociażby z tego względu, że wówczas pojawiały się już informacje o pierwszych przypadkach zarażenia koronawirusem w Europie oraz komunikaty Głównego Inspektoratu Sanitarnego dotyczące zalecanych środków ochrony. Tym samym, nie jest pozbawione podstaw twierdzenie, że taki zasób wiedzy o jakim mowa zdaniu poprzednim, wyklucza możliwość skorzystania przez strony umowy z dobrodziejstwa art. 3571 § 1 Kodeksu cywilnego.

Podsumowanie

Uzasadnione jest uznanie pandemii koronawirusa za siłę wyższą, mającą wpływ na prawa i obowiązki stron oraz ich odpowiedzialność cywilną. Niemniej jednak, każdorazowo konieczne jest przeanalizowanie rzeczywistego wpływu koronawirusa na możliwość realizacji zobowiązania, gdyż z samego faktu uznania tego zjawiska za siłę wyższą, nie wynika automatyczne zwolnienie dłużnika z odpowiedzialności. Pierwszym krokiem ku weryfikacji rzeczywistego wpływu pandemii koronawirusa na zobowiązania stron, powinna być analiza treści zawartej przez strony umowy, gdyż ta może zawierać klauzulę siły wyższej, modyfikującą w istotny sposób ustawowe zasady odpowiedzialności, a nawet wykluczającą możliwość uznania koronawirusa za siłę wyższą.

r.pr. Damian Mazanowski


[1] tak m.in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 grudnia 2007 r., sygn. akt III CZP 100/07 oraz Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 19 listopada 2019 r., sygn. akt III APa 15/19.

[2] Jacek Gudowski (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, WKP 2018, wyd. II, teza 4 do art. 3571 § 1 Kodeksu cywilnego

[3] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 grudnia 2018 r., sygn. akt I ACa 644/18.

do góry